Drzewiec
ocenił(a) Siedem
i
i 3 inne filmy
Drzewiec
ocenił(a) Drżące Trąby
i
i 2 inne filmy
Drzewiec
ocenił(a) Skazani na Shawshank
i
1 inny film
Drzewiec
ocenił(a) Nie ma róży bez ognia
Drzewiec
ocenił(a) Ostatni brzeg
i
1 inny film
Drzewiec
ocenił(a) Niebezpieczna metoda
Drzewiec
ocenił(a) Dwanaście małp
Drzewiec
ocenił(a) The Godfather Trilogy: 1901-1980
Drzewiec
ocenił(a) Róża
i
1 inny film
Drzewiec
ocenił(a) Ósma strona
Drzewiec
ocenił(a) Trzy kolory: Biały
i
5 innych filmów
Drzewiec
ocenił(a) Ostatni brzeg
Są takie filmy, o których można bardzo łatwo opowiedzieć. Wystarczy pokrótce przedstawić okoliczności ich powstania, zaprezentować w skrócie podstawy scenariusza, opowiedzieć jak to zostało wyreżyserowane Przeczytaj artykuł
Drzewiec
napisał(a) o Jak zostać królem
Kameralny, spokojny, ale absolutnie nie nudny. Z angielskim wdziękiem i poczuciem humoru. Dobrze zagrany - wysoki poziom zarówno wśród bohaterów głównych, jak i tych drugoplanowych. Ponadto zdecydowanie warto docenić, że w filmie o brytyjskiej rodzinie królewskiej w czasie nadchodzącej wojny, udało się z wady wymowy uczynić głównego przeciwnika, nie bagatelizując jednocześnie Hitlera.
W moim prywatnym i skrajnie subiektywnym systemie oceniania "The Wall" zasługuje na najwyższą notę. Muzyka - być może najlepsza, jaka kiedykolwiek powstała. Praktycznie brak dialogów, ale po co mówić, skoro można słuchać Pink Floydów. Obrazy piękne, wstrząsające i psychodeliczne, a do tego genialne animacje. Ponura historia do samodzielnego poskładania i zinterpretowania. Jestem zachwycony, choć zdaję sobie sprawę, że ktoś mniej lubiący PF musi zdecydowanie mniej lubić ekranizację ich płyty.
Drzewiec
obserwuje nowego użytkownika
Drzewiec obserwuje co pisze queerdelys
Drzewiec
obserwuje nowego użytkownika
Drzewiec
napisał(a) o Brzmienie hałasu
Gdy wyszedłem z seansu na WFF pomyślałem tylko: "Ja chcę jeszcze raz!". Sześcioro perkusistów bierze odwet na tragicznej "muzyce" naszych czasów, zamieniając się w terrorystów wprowadzających muzyczny chaos w kolejnych częściach miasta. Grają więc na czym się da i gdzie się da, a ich występy wgniatają w fotel. Śledztwem zajmuje się obsesyjnie nienawidzący muzyki policjant o imieniu Amadeusz. Jest oryginalnie, wspaniale dźwiękowo, śmiesznie i zupełnie absurdalnie, co w ogóle nie psuje zabawy.
Drzewiec
napisał(a) o Jak to się robi
Czym jest ten film? Prawdą o polskiej polityce? Happeningiem Piotra Tymochowicza? Eksperymentem socjologicznym? Jak dla mnie: wszystkim po trochu, choć "głównego bohatera" ani przez chwilę nie da się traktować jako wschodzącej gwiazdy polskiej polityki. Większe wrażenie niż przemówienia Dariusza K. na zjeździe "Samoobrony" zrobił na mnie cynizm Tymochowicza, wyłożona jak na tacy ludzka hipokryzja i udowodniona łatwość manipulacji tłumem. Negatywne wrażenie.